Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała pięść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała pięść. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 października 2015

Uzasadnienie wyroku Sądu Okręgowego w sprawie Kelthuza, 2015 r.









sobota, 30 sierpnia 2014

Treść przesłuchania biegłego Pankowskiego na rozprawie z dn. 27.08.2014

Dzięki uprzejmości osób, które przybyły na rozprawę w charakterze publiczności i skrzętnie notowały wypowiedzi uczestników, możemy przedstawić treść przesłuchania biegłego Rafała Pankowskiego.


Czy jest Pan zdeklarowanym przeciwnikiem poglądów kwalifikowanych jako prawicowe?

Oczywiście nie. Oczywiście zachowuję bezstronność w tej kwestii. Natomiast jako socjolog i jako obywatel jestem oczywiście przeciwny poglądom rasistowskim, zgodnie z tym co stwierdzono w Konstytucji.

Czy należy Pan do organizacji, stowarzyszenia stawiającego sobie z cel walkę z poglądami prawicowymi, także rasistowskimi, ksenofobicznymi?

Ja raz jeszcze powtórzę, że w kwestii podziałów politycznych na prawicę i lewicę jestem bezstronny. Jestem członkiem organizacji stowarzyszenia w charakterze naukowym, stowarzyszenia studentów uczelni, i jestem też - bo zapewne o to chodzi w pytaniu - członkiem Stowarzyszenia Nigdy Więcej, stowarzyszenie o charakterze edukacyjnym głównie, które występuje przeciwko rasizmowi i prowadzi m.in. szereg szkoleń, w tym także szkoleń dla policji, dla prokuratury, we współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i innymi instytucjami.

Czy uważa Pan, że głoszenie określonego światopoglądu powinno podlegać represji karnej?

Ja myślę, że kodeks karny jakby stwierdza po prostu fakt penalizacji głoszenia niektórych poglądów, związanych z nienawiścią, rasizmem, totalitaryzmem, podobnie jak Konstytucja. To bodaj wystarczy, bo nie muszę...
[tutaj obrońca zabrał głos]
Pytanie dotyczyło Pana poglądów, nie tego, co mówi kodeks karny, bo to znamy.
[Pankowski]
Ja zgadzam się z tym, co mówi w tej sprawie kodeks karny i Konstytucja. Zresztą będzie to może też jest na miejscu, żeby o tym wspomnieć, że także miałem udział bezpośredni w tworzeniu artykułu 13 Konstytucji.

Czy nie dostrzega Pan w tekstach Tomasza Czapli szeregu sprzeczności, które nie pozwalają nam na jednoznacznie kwalifikowanie ich do konkretnego nurtu poglądów określanych jako prawicowe?

Jak to pytanie rozumiem, no to mogę na nie odpowiedzieć w ten sposób, że w tekstach Tomasza Czapli widzę sprzeczności, ale jednocześnie mogę je jednoznacznie zakwalifikować nie tyle może jako prawicowe, ale... skrajnie prawicowe.
Oczywiście rozumiem, że sam fakt posiadania czy głoszenia poglądów prawicowych nie jest przestępstwem, ale to nie było przedmiotem tematu mojej opinii. Byłem poproszony przez Pana Prokuratora o opinię na temat wątków rasistowskich.

Czy przedmiotem wydanej w sprawie opinii była analiza tekstów utworów muzycznych, czy też analiza poglądów Tomasza Czapli?

Przedmiotem była analiza tekstów...
[tutaj obrońca zabrał głos]
tym pytaniem sprowadził do tego, czy Pan nie wyszedł poza to zlecenie
[Pankowski]
...w tym poglądów zawartych w tekstach. Zresztą poglądy są wątkiem przewodnim wyrażanym w tekstach. Ja oczywiście nie oceniałem...w związku z tym nie wyrażam opinii na temat wartości estetycznej tych tekstów po ich zawartości ideologicznej pod względem głoszenia nienawiści czy rasizmu.

I ostatnie pytanie, które tak jak powiedziałem było najbardziej merytoryczne.
Czy wyklucza Pan, że teksty analizowanych utworów muzycznych Tomasza Czapli to konsekwencja określonego zabiegu formalnego, konwencji artystycznej przyjętej jedynie w celu zaistnienia na rynku muzycznym, nie zaś w celu znieważania czy też propagowania konkretnej idei?

To pytanie wydaje się bardzo ważne. Na podstawie wszystkich tych tekstów, z którymi się zapoznałem, jak również...wyrazem publicznym tych tekstów w postaci nagrań umieszczonych w internecie wynika, że autorowi nie chodzi o zaistnienie na rynku muzycznym, lecz przede wszystkim na głoszeniu pewnej treści o charakterze ideologicznym, to jest charakter ideologiczny przede wszystkim. I podtrzymuję to, co napisałem na ten temat w opinii. To jest projekt promocji treści o charakterze politycznym. Muzyka stanowi tylko element dodatkowy, wspomagający przekaz. Ta treść jest propagowana przez autora w sposób konsekwentny. Konsekwentny także w publicystyce, także w wpisach w mediach społecznościowych, nie tylko w tekstach piosenek.

[Pytanie od prokuratora]
Pan Profesor od jak dawna zajmuje się problematyką rasizmu, jakie ma doświadczenie, byśmy wskazali po prostu, że nie jest Pan przypadkową osobą.

[Pankowski]
Badam to zjawisko od wielu lat. To zjawisko było tematem mojej dysertacji, którą jeszcze w latach 90tych pisałem na Uniwersytecie w Oxfordzie, później była obroniona jako praca magisterska w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, następnie była wydana w formie książki przez Instytut Studiów Politycznych PAN. Tej tematyki dotyczył też mój doktorat, który był obroniony w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego, i także ukazał się w formie książki pt. "Rasizm a kultura popularna", w której to książce właśnie zajmowałem się tematem propagowania treści rasistowskich w muzyce, w tekstach. Tytuł mojej pierwszej książki to był "Neofaszyzm w Europie Zachodniej. Studium ideologii.". Kolejna moja praca dotyczyła skrajnej prawicy w Polsce, książka wyszła w Anglii, nakładem wydawnictwa Routledge, i stanowiła jednocześnie moją rozprawę habilitacyjną. Habilitację także uzyskałem w Instytucie Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Od wielu lat pracuję także jako wykładowca w Collegium Civitas prowadząc wykłady, seminaria, związane z tą problematyką, także jako promotor prac magisterskich i doktorskich.

[sędzia]
Jakby to wziąć tak zu sammen do kupy, to już kilka-kilkanaście lat?
[Pankowski]
Kilkanaście.

[pytanie od oskarżonego]
Pan stwierdził, że teksty oskarżonego można zakwalifikować jako szerzące poglądy "skrajnie prawicowe", wobec tego mam pytanie - czy według Pana liberalizm to jest idea skrajnie prawicowa?

[Pankowski]
No nie wiem, czy to dotyczy sedna sprawy, ale skoro tak mam odpowiedzieć na to pytanie,
to powiedziałbym, że oczywiście liberalizm sam w sobie nie jest ideą skrajnie prawicową, ale elementy idei liberalnej oczywiście bywają wykorzystywane przez formacje o charakterze skrajnie prawicowym.
[obrońca]
A o skrajnie lewicowym nie?
[Pankowski]
...Podejrzewam, że można by było znaleźć takie przypadki, ale we współczesnym świecie, we współczesnej Europie, mamy do czynienia z wykorzystywaniem elementów liberalnych w formacjach skrajnie prawicowych, takich jak Partia Wolności w Austrii czy inne.

piątek, 30 maja 2014

Rozprawa z 30 maja, treść wniosku o wyłączenie biegłego

Termin następnej rozprawy: 25 lipca, g. 11:00

Rozprawa była wyjątkowo krótka. Biegły Rafał Pankowski nie stawił się. Dotarło natomiast jego pismo do sądu, w którym wyraża zdziwienie, że Państwo nakłada na niego mandat za nieusprawiedliwione niestawienie się, mimo, iż napisał nieodpłatnie tak obszerną ekspertyzę dla prokuratury, będąc zapewnionym, że nie będzie potem ciągany po sądach. Niestety, nie istnieje podstawa prawna, na bazie której można było w ogóle obiecać coś takiego biegłemu w zamian za napisanie ekspertyzy. Pankowski tłumaczył również nieobecność tym, że nie ma czasu z powodu częstych wyjazdów zagranicznych, oraz tym, że oskarżony wypowiada się o nim w sposób negatywny...
Cóż, przedstawiamy tutaj treść wniosku o wyłączenie biegłego Rafała Pankowskiego z postępowania przygotowawczego, jaki oskarżony wysłał do prokuratury. Zawiera on wszystkie argumenty podważające obiektywność i rzeczowość biegłego w oparciu o analizę jego książki Rasizm a kultura popularna. Jeśli to jest "wypowiadanie się w sposób negatywny", to chyba trzeba życzyć Rafałowi Pankowskiemu, by wreszcie trochę spokorniał i spojrzał z perspektywy na siebie.





środa, 30 kwietnia 2014

Ujawniamy akta sprawy Kelthuza - opinię Pankowskiego!

Dziś ma miejsce kolejna rozprawa o wolność słowa z Kelthuzem. Ujawniamy treść opinii, jaką wydał w roli biegłego Rafał Pankowski w postępowaniu przygotowawczym. Jest wyjątkowo rzeczowa, obiektywna itd. [sarkazm]



















Dla porównania, przedstawiamy opinię biegłej dr Alicji Gałczyńskiej z poprzedniego postępowania, które zostało umorzone w wyniku wydanej opinii.

poniedziałek, 17 marca 2014

Rozprawa nr 2 odbyta!

Kolejny termin rozprawy:
30 kwietnia, g. 12:20, sala V

Dzisiejsza rozprawa była krótka, gdyż świadek się znów nie stawił. Przeczytane zostały jego zeznania w zawiadomieniu na policji, a także internetowe wyczyny, w których znieważał Kelthuza i inne osoby.


Przeczytany został też wywiad, jaki przeprowadził z Kelthuzem portal prokapitalizm.pl we wrześniu 2013 r. http://prokapitalizm.pl/pozostalo-juz-tylko-wysmiewac.html

środa, 12 lutego 2014

Rozprawa w sprawie wolności słowa z Kelthuzem odbyta!

Rozprawa odbyła się punktualnie. Od razu powiadamiam, że wyznaczono termin kolejnej - 17 marca, g. 11:30, s. V. Na rozprawę przybyło kilkanaście osób, by udzielić poparcia słusznej sprawie, z czego jestem wielce rad. Odmówiłem składania wyjaśnień oraz odpowiadania na pytania sędziego, wyrażając jedynie zgodę na odpowiedź na pytania obrony. Potwierdziłem moje wyjaśnienia, złożone w prokuraturze podczas postępowania przygotowawczego. Są one oczywiste dla każdego liberała i libertarianina, uznającego wolność słowa i ekspresji artystycznej za wartość niepodważalną i jedno z podstawowych praw w wolnym społeczeństwie.
Należałoby wspomnieć tutaj, czego prokurator Mariusz Jakubiak się dopatrzył podczas post. przyg. w twórczości i otoczce projektu "Biała Pięść". Otóż ku mojemu wyjątkowemu zdziwieniu spytał mnie z kamienną twarzą, czy symbol białej pięści na żółto-czarnym tle to wyraz supremacji rasowej rasy białej nad rasami żółtą i czarną. Czy jest to może wynik szkolenia ideologicznego, jakiemu prokuratorowie zostali niedawno poddani? Złoto-czarna flaga to tradycyjny symbol libertarianizmu, nawiązujący zresztą do czerwono-czarnych sztandarów anarchistów sprzed 100 lat, gdzie zamiast czerwieni rewolucyjnej mamy kolor złoty - symbol pieniądza, kapitalizmu i wolnego rynku. Czerń to z kolei tradycyjnie symbol wolności. O ile marksiści czy anarchiści stosowali symbol pięści, choć zazwyczaj koloru czarnego, jak wyraz buntu i niezadowolenia, to sam symbol pięści nigdy nie miał konotacji ani faszystowskich, ani rasistowskich, gdyż jest symbolem antyautorytarnym i stosowany był przez różne formacje i ruchy ideowe, zazwyczaj antyestablishmentowe.
Pomysł na białą pięść kapitalizmu - symbol sprzeciwu wobec totalitarnych zapędów państwa opiekuńczego - nie jest nawet mój, zwyczajnie znalazłem takowy symbol w internecie i stwierdziłem, że jest wystarczająco wyrazisty jako "logo" zespołu.
Kolejny przykład niesamowitej inwencji i kompetencji prokuratora, to skupienie się na czcionce użytej do napisania nazwy "Biała Pięść", jak i tytułu albumu "Kapitalizm, głupcze!". Otóż w ozdobnej czcionce typu gotyckiego (choć raczej to pseudo-gotyk, niż prawdziwa czcionka tego typu) prokurator ku mojemu jeszcze większemu zdumieniu dopatrzył się nawiązania do... faszyzmu i III Rzeszy! Moje próby wytłumaczenia, że czcionka typu gotyk była standardową czcionką stosowaną na terenie niemieckojęzycznym na dekady zanim malarz z wąsem został demokratycznie wybrany na wodza, i że użycie akurat takiej czcionki nie ma nic wspólnego z faszyzmem niestety chyba nie zrobiły wrażenia. Przypominam też, że na witrynie z muzyką BP widniał sugestywny opis, zawierający m.in. zdanie "Faszyzm należy zwalczać siłą!".
Nie wiem od kiedy użycie w utworze słowno-muzycznym przez podmiot liryczny słów "czarnuch", "bambus" itp. może znieważać osoby rasy czarnej, skoro same rzeczone osoby w ten sposób się do siebie zwracają - i to nie tylko w utworach z gatunku gangsta rap, ale w realnym życiu, na ulicy. Posługując się tą parodią logiki prokuratury, można dojść do wniosku, że słynna polska komedia "Chłopaki nie płaczą", gdzie jeden z bohaterów, ps. Bolec, notorycznie rzuca słowami "czarnuch", "czarnuchy", a postać grana przez Cezarego Pazurę ma nawet niesławny monolog nt. pochodzenia Afroamerykanów od niewolników, co insynuuje, że należą do niższego chowu człowieka - wyczerpuje znamiona czynu zabronionego art. 257 k.k., i należałoby oskarżyć reżysera/scenarzystę/aktorów/producenta o znieważenie grupy ludności z uwagi na rasę. Oczywiście byłoby to ośmieszenie się na wieczność, więc nie sądzę, by ktokolwiek zdobył się na takie zawodowe samobójstwo. Dystrybutorom filmów Quentina Tarantino też raczej proces nie grozi. Wobec tego, dlaczego wytypowano akurat moją twórczość - muzykę inspirowaną czarnoskórymi artystami (np. Body Count) i tekstami w konwencji gangsta rapu i hardcore'u, ale będącymi swoistym pastiszem tych gatunków? Mam podejrzenia sądzić, że naciski z góry - nie wiem, czy z polecenia ciał Unii Europejskiej - nakazujące walczyć z "przestępstwami nienawiści", jakkolwiek absurdalne by one nie były - i wspomniane już szkolenia ideologiczne prokuratorów, poskutkowały wszczęciem ponownego postępowania w mojej sprawie.
Przypomnę, że cała afera zaczęła się, gdy w marcu 2012 r. jegomość nazwiskiem Jakub Uliasz, absolwent socjologii UJ obsesyjnie tropiący "prawicowców" i "fundamentalistów religijnych", doniósł do Komendy Miejskiej Policji w Kielcach, iż niejaki Kelthuz propaguje... faszyzm! Oczywiście szybko się okazało, że są to totalne bzdury, opinia biegłej dr Alicji Gałczyńskiej jednoznacznie wykazała, że teksty Białej Pięści tenże faszyzm i inne totalitarne utopie krytykują dosadnie i nie pozostawiając wątpliwości co do tego. Sprawa została umorzona. Dopiero potem z wyższego szczebla spłynęła zapewne komenda, by jednak przyczepić się do innych treści, tym razem rzekomego znieważania osób rasy czarnej w utworze "Nie mam słów", a także "Jebać lewackich pokurwieńców" i "Neurotyczne urojenia", gdzie nawet nie padało verboten słowo "czarnuch", ale prokurator dopatrzył się znieważania w zbitce "w pysk im murzyński chuj niemyty". No nie wiem, moim zdaniem ten wers raczej pochlebnie wyraża się o rozmiarach prącia rzeczonego Murzyna, mogącego służyć punitywnie jako penetrator otworu gębowego. Znamion znieważania bym się tutaj nigdy nie dopatrzył. Ale logika dawno została zgwałcona przez samozwańczych "zwalczaczy rasizmu".
Wspominając o etatowych bojownikach przeciwko rasizmowi, muszę nadmienić, iż jako biegły w nowym postępowaniu został powołany nie kto inny, a Rafałek Pankowski, xyva "Biała Brzytwa"
Pankowski (pierwszy z lewej) demonstracyjnie wznoszący białą pięść
na spędzie jakichś baranów z KPN w Jadwisinie na początku lat 90-tych
, ze Stow. "Nigdy Więcej", który od prawie 20 lat robi karierę na szukaniu rasizmu tam, gdzie go nie ma (np. wśród ruchów anarcho-ekologicznych, czy anarchistów czerpiących z "tradycji sarmatyzmu"). Tak skutecznie tę karierę robi, że obecnie piastuje stanowisko profesora nadzwyczajnego na UW, co chyba z automatu skazuje tę uczelnię na wieczną infamię i pośmiewisko. Pankowski ma mentalność totalniacką, jak powszechnie wiadomo, pragnąłby zamykać ludzi nie tylko za poglądy wg niego będące nieprawomyślnymi, ale również penalizować wypowiadanie słów wg niego "nienawistnych". Tym samym jego poglądy stoją w skrajnej sprzeczności z ideami wolnego, cywilizowanego społeczeństwa. Ten skrajnie nieobiektywny osobnik oczywiście nie mógłby wydać opinii mającej znamiona naukowości, co zresztą można było wywnioskować po lekturze jego książki "Rasizm a kultura popularna", gdzie autor kompletnie pomija rasistowski murzyński hiphop czy rap, czy zaangażowanie pupilków "Nigdy Więcej" z zespołu Afrika Bambaata w skrajnie antysemicki rasistowski ruch "Czarnych Panter", mających tak wiele wspólnego z Rote Armee Fraktion. Dla Pankowskiego rasizmem jest praktycznie wszystko, co ma znamiona "kulturowego imperializmu" cywilizacji zachodniej i jako takie wymaga natychmiastowej penalizacji. Czysty mentalny bolszewizm, tak typowy dla tych, co "wiedzą lepiej". Paradoksalnie, ten ideologiczny faszyzm mentalnej bolszewii błyskotliwie krytykuje wybitny amerykański czarny ekonomista i socjolog, Thomas Sowell, w swoich wielu książkach - "Oni wiedzą lepiej" czy "Intellectuals and Race". Podejrzewam, że gdyby zmusić Pankowskiego do debaty na ten temat z Sowellem, to ten pierwszy, jak to ameby intelektualne mają w zwyczaju, zwyczajnie uciekłby z podwiniętym ogonem - tak, jak zresztą to niedawno zrobił podczas pewnej konferencji, gdy dowiedział się, że ma uczestniczyć w panelu dyskusyjnym z prof. Bogumiłem Grottem. Tchórz Pankowski po prostu wziął i uciekł. Jest to intelektualny walkower i przyznanie się do tego, iż jest się niczym innym, tylko zerem. Pozdro Panko!
Podczas rozprawy dokonany został odsłuch inkryminowanych utworów Białej Pięści, a następnie sędzia odtworzył inny materiał dowodowy - nagranie wywiadu z marca 2010 r. ze mną, przeprowadzane przez Grzegorza Sumerę z portalu bodajże heavymusic. To nagranie niby wg prokuratora ma rzucać światło na moją osobowość i motywy. Pada tam na przykład z moich ust stwierdzenie, że "należy uczynić z Polski imperium!" - ho ho! Toż to ksenofobia! Co z tego, że ta wypowiedź dotyczy wyłącznie działalności muzycznej i chęci stworzenia silnej pozycji kraju na muzycznej mapie Europy - zgoła nieudanej, dodam. Co z tego, że użyta została ironia i slang subkultury metalowej, oparty na dość napuszonych słowach - ten osobnik pragnie imperializmu! W ten sposób zapewne prokuratura chce mnie przedstawić. Potem w wywiadzie pada moje stwierdzenie, że "dziadek może nieźle napierdolić murzyna" - nawiązanie do popularnego w owym czasie nagrania, jak starszy emeryt z brodą w autobusie odparł atak i prawie znokautował czarnoskórego chuligana, stając się wyrazistym symbolem oporu zaszczutych i bezbronnych starszych ludzi przeciwko rozwydrzonemu chuligaństwu w centrach amerykańskich miast. Oczywiście prokuratura uznała ten fragment wypowiedzi za podejrzanie świadczący na rzecz mojego rzekomego rasizmu i pewnie też chęci stosowania przemocy wobec innych ras. Cóż za logiczna szwoleżerka!
Oczywiście są to bardzo słabe dowody, natomiast fakty są takie, że abstrakcyjne utwory słowno-muzyczne, gdzie wypowiada się podmiot liryczny, a nie ja jako prywatna osoba, nie mogą z definicji znieważać wytypowanych grup, zwłaszcza, że jako liberał i indywidualista, nie mam żadnych powodów czy intencji, by to robić. Poza zamiarem zaszokowania słuchacza i zastosowania się do konwencji artystycznej muzyki ulicy, nie stał za inkryminowanymi utworami żaden motyw, a znając moje liberalne przekonania filozoficzne, oskarżanie mnie o rasistowskie pobudki jest zrobieniem wyjątkowej kurtyzany z logiki i zdrowego rozsądku. Ale te cechy cywilizowanego człowieka nigdy nie były mocno reprezentowane przez aparat represji w żadnym ustroju.
Myślę, że nie ma już wątpliwości, iż tego typu proces przejawia znamiona pełzającego totalitaryzmu i powolne przekształcanie się Polski, jak i całej Unii Europejskiej, z kraju wolnego, liberalnego, o poszanowaniu podstawowych wolności - w ideologiczną dyktaturę, gdzie represjonuje się i ogranicza wolność słowa, wolność gospodarczą, wolności obywatelskie, poddając je reżymowi urzędniczej biurokracji i reglamentacji. Jest to powrót nazizmu, gdy urzędnik wyznaczał, jakie słowa są dopuszczalne, a jakie działania (choć nikomu nie szkodzące) są verboten.
Jeśli zdecydowanie nie przeciwstawimy się tym smutnym tendencjom, czeka nas "Rok 1984" do potęgi. To nie jest ani trochę śmieszne, i ani ty, ani ty - nie możecie czuć się dłużej bezpiecznie.

poniedziałek, 23 września 2013

Tak bardzo prześladowany

Gazeta Wyborcza, zawsze czujna na wszelkie przejawy nieprawomyślności i ksenofobii, zamieściła (bez konsultacji z głównym zainteresowanym) ten dość nierzetelny artykuł, choć w sumie jako parodia dziennikarstwa to nawet się nadaje - zwłaszcza cytaty z "wywiadu" i rzekoma autoprezentacja, wzięta z jakiejś troll-strony.
Sama sprawa natomiast jest smutna. Człowiek całe życie walczy z rasizmem, faszyzmem, zamordyzmem - o wolność słowa, a tu takie zaskoczenie. Otóż rzeczony utwór o "białej kurwie czarnucha", znany z płyty "Kapitalizm, głupcze!", to przede wszystkim dobitna i sardoniczna ilustracja tego, co się dzieje w sferze stosunków damsko-męskich, zainspirowana artykułami m.in. z Wyborczej nt. tego, jakim dobrym biznesem jest uwodzenie Polek na wakacjach np. w Egipcie przez Arabów, załatwianie sobie wizy do Polski, a następnie puszczanie takiej naiwnej z torbami. Jednocześnie kąśliwe przedstawienie hipokryzji tych, którzy właśnie krzyczą na te poszkodowane kobiety "białe kurwy czarnucha", samemu widocznie nie rozumiejąc, że nie stanowią dla Polek wystarczająco wartościowych mężczyzn, skoro tamte muszą jeździć do ciepłych krajów, by zostać zaspokojone - choć je to koniec końców drogo kosztuje. Natomiast marna reputacja Polek zagranicą to już rzecz nie do odbudowania, obawiam się.

poniedziałek, 15 sierpnia 2011

Nowa płyta Białej Pięści

W niecałe dwa tygodnie nagrałem nową płytę Białej Pięści, z bezkompromisowym hard funkowym brzmieniem, wypasionymi partiami basu, i orającym lewaków i egalitarystów przesłaniem.
Do przesłuchania tu: LINK

Pod koniec sierpnia powinna być dostępna limitowana wersja CD z wkładką z tekstami.

niedziela, 13 września 2009

Cała płyta Białej Pięści


Biała Pięść "Młot Kontrrewolucji"

Do ściągnięcia e-wersja płyty:
http://rapidshare.com/files/276396333/BialaPiesc-MlotKontrrewolucji.rar

Niebawem dostępna będzie limitowana edycja kolekcjonerska na CD, zmiksowana od podstaw, z nie-ma-przeproś wypasionym brzmieniem basu, intrem i outrem.